Informacje

19.02.2017 08:56 akcja społeczna

"Mount Everest" w centrum Warszawy

SERWISY:

Żeby zdobyć Mont Everest nie trzeba stawać u stóp Himalajów. Wystarczy… 65 razy pokonać 42 piętra hotelu Marriott- przekonują organizatorzy  biegu Everest Run. 200 śmiałków w sobotę podjęło takie wyzwanie: - Tutaj nie musimy się martwić o śnieg, lód, a nawet smog - mówili.

Uczestnicy podczas biegu pokonują taki sam dystans, jaki pokonaliby zdobywając Mount Everest (jeżeli uda im się na 41 piętro wbiec 65 razy).

Tegoroczna, trzecia edycja biegu ruszyła w sobotę o godz. 9. Organizatorzy zaznaczali, że nie trzeba też od razu porywać się na ośmiotysięcznik. Ci, którzy planowali zdobycie np. Łysicy, na szczycie hotelowej klatki schodowej musieli stawić się pięć razy; Kasprowy Wierch wymagał piętnastu wejść.

- Podczas wspinaczki na ośmiotysięcznik oddychamy powietrzem o niższej zawartości tlenu, co sprawia, że znacznie szybciej się męczymy. W trakcie biegu po schodach wystawiamy na próbę własne możliwości oddechowe i siłę naszych mięśni, dlatego dla himalaistów jest to naprawdę dobra forma treningu – uważa Gawrysiak.

Himalaista podkreśla, że zawodnicy biegnący po schodach mogą poczuć na własnej skórze, z jakimi objawami na co dzień zmagają się osoby dotknięte chorobą Pompego. - Dla nich wejście nawet po najmniejszych schodach jest jak zdobycie Mount Everestu – mówi.

Prezes Stowarzyszenia Pacjentów z Chorobą Pompego Maciej Ptasiński ocenia, że świadomość społeczna na temat istnienia choroby Pompego i jej objawów jest niska. Zmienić ma to projekt "Nasz Everest", który ma być także źródłem wsparcia i motywacji dla zdiagnozowanych pacjentów.

6-7 tys. diagnoz

Choroba Pompego jest jedną z około 6, 7 tysięcy zdiagnozowanych dotychczas chorób rzadkich. Zalicza się ją do grupy tzw. glikogenoz. Jest spowodowana brakiem lub niedostateczną aktywnością enzymu o nazwie lizosomalna alfa-1,4-glukozydaza (GGA). W organizmie chorego dochodzi do gromadzenia się glikogenu w komórkach. Proces ten dotyczy zwłaszcza mięśni (nóg, rąk i mięśni oddechowych), prowadzi do ich postępującego osłabienia oraz trudności z oddychaniem. U części pacjentów z chorobą Pompego dochodzi do powiększenia wątroby i zmian w sercu. Schorzenie leczy się przy pomocy enzymatycznej terapii zastępczej, terapia jest w Polsce refundowana.

PAP/kz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samochód pod wiatą - chowa się przed deszczem czy czeka na autobus?

Samochód pod wiatą - chowa się przed deszczem czy czeka na autobus?

Znaleźć miejsce parkingowe w Alejach Ujazdowskich to nie lada wyzwanie, nawet w sobotę. Kierowca białej toyoty postanowił ułatwić sobie zadanie i zaparkował…... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »