Informacje

18.03.2011 07:53 Szykuje się zmiana przepisów

"Lampa Drzymały" lekiem
na absurd ze Starego Miasta

SERWISY:

 

Lampy na baterie lub naftowe, wręczane klientom do ręki - to odpowiedź aktywistów zajmujących się przestrzenią publiczną na planowany zakaz używania oświetlenia w ogródkach na Starym Mieście.

- Jesteśmy w Europie liderem w omijaniu przepisów prawa. Często nie dlatego, że tego prawa nie szanujemy, lecz dlatego, że to prawo, jak rzeczony zakaz oświetlania ogródków kawiarnianych na Starówce, jest po prostu idiotyczne - piszą na swojej stronie internetowej przedstawiciele grupy M20 zajmująca się przestrzenią miejską w Warszawie.

Stołeczni urzędnicy postanowili bowiem niedawno ujarzmić światło. Uznali, że na Starym Mieście nie można sobie świecić ot tak. Trzeba świecić zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków.

"Nieuzasadnione źródło światła"

O sprawie napisała niedawno "Gazeta Stołeczna", która ustaliła, że konserwator zabytków nie zgadza się na "nieuzasadnione źródła światła w zabytkowej przestrzeni". W praktyce oznacza to, że klienci restauracyjnych ogródków będą jedli... po ciemku. Konserwator nie zgadza się bowiem na to, by w ogródkach pojawiały się lampy.

Restauratorzy dostali w tej sprawie pismo i nie kryją oburzenia. - To nie tylko zły pomysł, ale też zmienianie zasad tuż przed startem sezonu - mówi tvnwarszawa.pl Roman Popowski, prezes Stowarzyszenia Prywatnych Przedsiębiorców Warszawskiego Traktu Królewskiego.

Restauratorzy podkreślają, że zainwestowali w swoje ogródki wiele pieniędzy i nie zamierzają ich teraz przerabiać. Tym bardziej, że jedzenie w ciemności to żadna przyjemność. - będzie ciężko zobaczyć taki ogródek, nie mówiąc już o tym, że ludzie będą się potykać o podesty - przewiduje Popowski.

Słowa dobiera jednak bardzo ostrożnie, bo podkreśla, że przedsiębiorcy liczą jeszcze na kompromis. Umówili się już z konserwator zabytków na spotkanie.

Lampy jak wóz Drzymały

W sukurs przyszła im tymczasem Grupa M20. Tworzą ją warszawiacy, którzy chcą podnosić atrakcyjność życia w mieście. Wśród swoich celów wymieniają udostępnianie przyziemi budynków mieszkańcom, prace nad powstającymi planami zagospodarowania i dbałość o estetykę stolicy.

- Pomysł biura konserwatora to cios w życie nocne na Starym Mieście - ocenia Witold Weszczak, członek grupy. I proponuje restauratorom obejście absurdalnego przepisu. - Konserwator chodzi o to, żeby nie robić oświetlenie stacjonarnego - zauważa Weszczak. - Odpowiedzią mogą być lampy wypożyczane klientom i zawieszane np. na pałąkach. Mogą być klimatyczne - na naftę albo baterię.

Według niego, lampki byłyby formalnie płatne, ale udostępniane w specjalnej promocji. Klient mógłby je dostać np. przy zamówieniu powyżej 4 zł. A że postawiłby je na stoliku, to już jego sprawa. Przepisy nie nakazują restauratorom interweniowania.

To rozwiązanie nazywa Lampami Drzymały, nawiązując do wciąż żywej tradycji obchodzenia przepisów. - Ewentualnie można by też wypożyczać klientom kaski górnicze z wbudowaną lampką. To podniosłoby atrakcyjność knajpek, które stałyby się dzięki temu ewenementem nie tylko na skalę kraju ale i Europy - drwią na swojej stronie internetowej członkowie grupy.

ran/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • k2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 18:24 ~k2

    na szczęście trepka kończy w tym roku 60 lat i może ją wywalą na emeryturę

  • tadeuszq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 16:06 ~tadeuszq

    Kochani wyborcy to my sami wybralismy idiotow,i teraz mamy stanowione idiotyczne prawa.Poczekajcie juz niedlugo pan konserwa kaze nam chodzic po Starowce w miekkich papciach!

  • regulamin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 16:03 ~regulamin

    Ludzie nie będą potykać się o podesty bo przecież "regulamin Starego Miasta (...) co do centymetra określa dozwoloną wysokość podestu"
    :D

  • Beton

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 15:55 ~Beton

    Chyba Ciemnota niektórych forumowiczów... czy wiesz kto to jest konserwator zabytków i jaki ma związek z wyborami? Czy wiesz, że konserwator zablokował kilka miejskich inwestycji? Nie wiesz boś nieuk! Wracaj do szkoły na sobotę!

  • aktyvist

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 15:27 ~aktyvist

    To nagroda dla wszystkich, którzy głosowali na HGW. Ciemna Warszawa, to Jej sprawa:)

  • poszukiwacz odpowiedzi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 15:02 ~poszukiwac…

    zdziwiony- jeszcze upić się można , akcyza to b. duże dochody budżetu. Może mi ktoś odpowiedzieć co jest przyczyną tego , że Trepka jest nie do ruszenia ? Przecież nawet nie jest z Warszawy. Nie zna tego miasta i nie lubi. O co chodzi ? Tu jest jakaś tajemnica jak z Down-a Brown-a.

  • Asgarth

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 14:41 ~Asgarth

    Moim zdaniem rozwiązanie jest dużo prostsze - skoro w przepisie mowa jest o "nieuzasadnionych źródłach światła", to należy po prostu je uzasadnić, a to akurat jest proste - każde źródło światła w ogródku uzasadnione jest względami bezpieczeństwa klientów (żeby się nie potknęli, nie wpadali na siebie, z troski o osoby słabowidzące etc.) Takie to trudne? :)

  • Waci

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 14:40 ~Waci

    A co to za zabytki. Przecież to wszystko wybudowano po wojnie.

  • PATRYCZEK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 14:12 ~PATRYCZEK

    to całe m20 to jakieś dzieci, do gimnazjum do nauki a nie

  • ziuk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2011 13:55 ~ziuk

    To świadoma i celowa robota. Jak restauratorów zniszczą i doprowadzą do wyprowadzki, to do lokali użytkowych wprowadzą swoich ludzi. Dadzą im "lokale na kulturę" z czynszem w wysokości 12 zł za metr2. Tak towarzystwo przetrwa 3 lata płacąc symboliczny czynsz. Te 3 lata, to wymagany okres oczekiwania na prawo do wykupu lokalu użytkowego przez najemcę. Na Starówce są najemcy lokali, którzy wynajmują je od miasta od wielu dziesiątek lat. Prawo miejscowe dotyczące wykupu (uchwała z 22 listopada 2007 i zarządzenie prezydenta nr 1151 z 9 stycznia 2008) napisano tak, że to urzędnik decyduje o tym, kto i kiedy spełni warunki. Wszystkie te represje, maja na celu zniechęcenie dotychczasowych najemców do dalszego prowadzenia swoich firm. Na te lokale są już pewnie inni chętni. Starówka umiera, bo poziom frustracji tam żyjących i pracujących - przekroczył wszelkie granice. To jest miejsce, w którym nic nie wolno. Odbijmy wreszcie to miejsce z urzędniczych łap. Ludzie budowali to miejsce dla ludzi. Dla siebie i dla nas. Świat się z nas śmieje. Warszawa jest nudną i zapyziałą dziurą a nie stolicą kultury.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

 Zostawiła zepsute auto. W maju. Stoi na trawniku do dziś

Zostawiła zepsute auto. W maju. Stoi na trawniku do dziś

Trzy miesiące temu kobieta zaparkowała samochód na trawniku, wyszła z niego i… do tej pory nie wróciła. Mieszkańcy są oburzeni, a straż miejska rozkłada... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »