Informacje

28.03.2017 13:14 ratusz szykuje zmiany

Kontrowersje wokół dyktanda.
Poszło o kasę, nie o "ó" i "ż"

SERWISY:

Pierwsze Warszawskie Dyktando wzbudziło kontrowersje warszawiaków. I nie chodziło o zagwozdki ortograficzne, a o… regulamin. Ratusz zapowiada zmiany.

Michał Gniazdowski, socjolog. Na co dzień układa hasła do krzyżówek. Współpracuje również z jednym z polskich wydawnictw. O sobie pisze: "Lubię słowa – od a do żet i co do joty".

W 2016 roku sięgnął po trofeum Polskiego Mistrza Ortografii. W sobotę zdobył zaś tytuł Warszawskiego Mistrza Ortografii i nagrodę - 5 tysięcy złotych. I właśnie to wzbudziło oburzenie naszych czytelników.

"Wielki minus dla organizatorów"

"Pierwsze miejsce zajęła osoba z wielokrotnym tytułem... a podobno nie mogły takie osoby brać udziału, ogłaszano tuż przed rozpoczęciem. Oszustwo ze strony uczestnika, a organizatorzy nie zadali sobie trudno zweryfikowania laureatów" – napisała na naszym forum Greta.

Wtórowała ona: "Dokładnie tak. Warunkiem było to, że nie można było być mistrzem ortografii. A tu jednak proszę. Pan Michał wielokrotnie wygrywał takie konkursy..." - dodała.

Obiekcje miała również kate123. "Dokładnie. Nie dość, że w ogóle już tyle razy wygrał niejedno dyktando, to jeszcze układa hasła do Wielkiego Słownika Ortograficznego. Za rok pewnie znowu wygra i zgarnie hajs, no bo jak inaczej. Wielki minus dla organizatorów" – skomentowała.

"Zgodnie z regulaminem"

Z samym zwycięzcą nie udało nam się skontaktować, jednak w ratuszu potwierdzono, że nasi czytelnicy mają rację. Magdalena Łań z biura prasowego zapewniła przy tym, że regulamin nie został złamany. - Pan Michał w rozumieniu regulaminu, naukowcem nie jest, ponieważ nie prowadzi zajęć na uczelni wyższej - tłumaczy.

Ale przyznaje, że regulamin musi być zmieniony. – To jest bardzo zasadna uwaga. Jest to pierwsze dyktando, praktyka pokazała, że zasady muszą być bardzo skrupulatnie napisane – mówi Łań.

Po publikacji materiału skontaktował się z nami sam Michał Gniazdowski, laureat konkursu. W przesłanym oświadczeniu podkreślił, że regulamin dyktanda nie wyklucza ze startu laureatów innych dyktand.

"Dla pełnej jasności umieściłem na swojej pracy dopisek 'Jestem Mistrzem Ortografii Polskiej 2016'. Ponadto po napisaniu dyktanda skontaktowałem się z jury pytając wprost, czy my, laureaci dyktand, będziemy zdyskwalifikowani"  - wyjaśnia Gniazdowski.

Ponad 400 osób

Dyktando organizowane było w Warszawie po raz pierwszy. Znajomość ortografii sprawdziło ponad czterysta osób. Ich zadaniem było napisanie tekstu o wyprawie nad Zalew Zegrzyński, najeżony trudnościami ortograficznymi.

Autor dyktanda – prof. Jerzy Bralczyk triumfował – nikt nie napisał tekstu bezbłędnie. Oto jego fragment:

Jak by to było przyjemnie przemierzyć, jak w pozaprzeszłym wieku, warszawskie przestrzenie, wzdłuż i wszerz, w poprzek i na ukos, od niegdysiejszych suburbiów, choćby od dzisiejszych pierzei do pierzei, na przykład od miejsca, gdzie dziś stacja Kolei Mazowieckich Ursus-Niedźwiadek, aż do Zalewu Zegrzyńskiego, jakimś staromodnym, z dawna już zapomnianym środkiem lokomocji, nowo wyposażonym ekwipażem, albo choćby wiejskim obskurnym wozem z hołoblami i duhą, nawet gdyby trwało to półtrzecia dnia! Podczas takiego wojażu można by się zatrzymać w pół drogi, wstąpić do jakiejś oberży czy zgoła zgrzebnej garkuchni na staropolskie proste jadło, na żętycę z dzieży czy półgęsek wprost z brytfanny.

kz/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • michael nestowski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2017 17:57 ~michael nestowski

    stt~stt

    Autor Słownika Ortograficznego to Edward Polański i Ewa Dereń, opracowanie haseł to jeszcze inne osoby. Nowe hasła to też nie jest taka tajemnica np. są rozdawne na warsztatach dziennikarskich.


    Ale wydawnictwo PWN nie zamieściło tej listy na swojej stronie internetowej, więc szanse w dyktandzie były nierówne. Dlatego też nie dziwi, że wygrał ten, a nie inny uczestnik. Gdyby był człowiekiem honorowym, zwróciłby pieniądze i oddał statuetkę.

  • stt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2017 00:12 ~stt

    Autor Słownika Ortograficznego to Edward Polański i Ewa Dereń, opracowanie haseł to jeszcze inne osoby. Nowe hasła to też nie jest taka tajemnica np. są rozdawne na warsztatach dziennikarskich.

  • jam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2017 16:14 ~jam


    roko~roko

    Olaboga 5 tys. A awantura jakby pół bańki dostał. Wy tam ludzie idziecie dla zabawy czy po wyścig szczurów?
    Nick~Nick


    Taki jesteś bogaty? A pielęgniarka z 20-letnim stażem zarabia 2200 zł netto.

    To niech się ogarnie, 2 tys to winszuje sobie położna za prywatną opiekę okołoporodową. Zabawne jest to, że ludzie siedzą na dupskach i maja pretensje do całego świata, że im źle.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2017 16:09 ~Nick

    Pal licho regulamin. Popatrzmy na to z innej strony. Do dyktanda zgłasza się autor Wielkiego Słownika Ortograficznego, który opracował 3 tysiące haseł do najnowszego wydania. Ma on sporą przewagę nawet nad tymi uczestnikami, którzy przyswoili w stopniu doskonałym poprzednie wydanie tego słownika. Według mnie takie zachowanie jest co najmniej wątpliwe pod względem etycznym.

  • rob

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2017 11:58 ~rob

    czytałciuch~czytałciuch

    Oto odpowiedni fragment regulaminu:

    W Dyktandzie nie mogą uczestniczyć:
    a)absolwenci filologii polskiej z tytułem magistra bądź licencjata,a także pracownicy naukowo-dydaktyczni, dydaktyczni oraz naukowi z tego zakresu – w rozumieniu ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 2016 r. poz. 1842, z późn. zm.);

    b)pracownicy Biura Edukacji oraz Biura Marketingu Miasta Urzędu
    m.st. Warszawy;

    c)osoby, które urodziły się po 25 marca 2001 r.

    Słowa nie ma o laureatach innych dyktand. Nie wiem, dlaczego pani Tadla podała taką informację przed rozpoczęciem dyktanda.

    Bo to jest warunek w ogólnopolskim na przykład. Widocznie niechlujnie skopiowali regulamin, który jest przeważnie taki sam dla tego typu konkursów.

  • lustrator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2017 10:53 ~lustrator

    tak tylko pytam~tak tylko pytam

    A podatek dochodowy od osób fizycznych Pan Laureat rozlicza w Warszawie czy rodzinnej Łodzi?


    W Warszawie, akurat urzędowi to najłatwiej sprawdzić.

  • Apostoł Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2017 08:36 ~Apostoł Jan

    Jaki oszust?! Po co jest regulamin? Jeśli regulamin go nie wykluczał, to w czym problem? Obrażacie go dlatego, bo on zgarnął pięć koła, a nie wy! Przeczytajcie najpierw regulamin, a potem zabierajcie głos i nie chrzańcie głupot!

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2017 21:06 ~asd

    Pomijając głupotą jaką jest organizowanie konkursów idiotyczne zasady, podczas gdy należy je zwalczać, zadaniem komisji konkursowej powinna być weryfikacja czy uczestnicy spełniają kryteria. Jeśli wiedzieli, że facet nie spełnia kryteriów i dopuścili go do udziału - jest tu zadanie dla prokuratury. Jeśli facet zataił fakt, że wygrał inny konkurs, to nim powinien zainteresować się min. Zero. Tak czy siak, Walcowa i jej banda pokazała, że do władzy się nie nadaje...

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2017 20:57 ~Nick

    roko~roko

    Olaboga 5 tys. A awantura jakby pół bańki dostał. Wy tam ludzie idziecie dla zabawy czy po wyścig szczurów?


    Taki jesteś bogaty? A pielęgniarka z 20-letnim stażem zarabia 2200 zł netto.

  • tak tylko pytam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.03.2017 17:39 ~tak tylko pytam

    MATADOR~MATADOR

    Regulamin dopuszczał Michała do udziału w dyktandzie. Zwycięzca nie naruszył żadnego zapisu regulaminowego, a już tym bardziej nikogo nie oszukał. Wygrał, bo był najlepszy. Ten hejt jest dla mnie niezrozumiały...


    A podatek dochodowy od osób fizycznych Pan Laureat rozlicza w Warszawie czy rodzinnej Łodzi?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Straż założyła blokadę, ale handel z poloneza kwitnie

Straż założyła blokadę, ale handel z poloneza kwitnie

Nazwę dla takiego punktu sprzedaży detalicznej można by wybrać w konkursie. Możliwości jest wiele: PHU "Biały Polonez", Punkt Handlowy "Żółta... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »