Informacje

18.11.2014 11:35 Chaos w komisjach wyborczych?

"Kartony z głosami walały się po ziemi. Nikt nie wiedział, co robić"

SERWISY:


Przepełnione urny, niezabezpieczone kartony z kartami do głosowania, porozrywane worki z głosami walające się po ziemi czy
wożenie ich po Warszawie prywatnymi autami to najpoważniejsze incydenty do jakich miało dochodzić podczas niedzielnych wyborów samorządowych, o których alarmowali internauci. Policja i Państwowa Komisja Wyborcza zapewniają, że wybory przebiegły "bez większych incydentów".

O pierwszych nieprawidłowościach pisaliśmy już w niedzielę. Wtedy to, jeden z internautów informował nas, że na Bemowie urna w lokalu wyborczym przy ul. Irzykowskiego była przepełniona, a głosy leżały luzem. To nie jedyny przypadek nieprawidłowości w Warszawie w czasie wyborów.

"Wkurzeni członkowie komisji"

O chaosie w komisjach wyborczych informowało również stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. Andrzej Kozicki, kandydat na radnego z tego komitetu przekazał na Twitterze relację przewodniczącej jednej z obwodowych komisji wyborczych na Pradze Południe (chciała pozostać anonimowa).

"W środku nocy dowiedzieliśmy się, że system nie działa i drukowane protokoły nie zawierają niektórych partii i kandydatów. O 5:30 dowiedzieliśmy się, że na transport do urzędu trzeba czekać dwie godziny lub przyjechać samemu, ale nie wiadomo, ile to wszystko zajmie, bo urząd nie umie się zorganizować. Protokołów nie można było wywiesić, bo ich nie było. Pod urzędem były za to setki wkurzonych członków komisji i tysiące kartonów, które dotarły na miejsce prywatnymi samochodami (zamiast transportem z policyjną eskortą) i walały się kiepsko pilnowane po ziemi. Nikt nie wiedział, gdzie iść, ani co robić. Worki (niektóre komisje miały je rozprute) kazano nam położyć w holu, w którym czekaliśmy do ósmej rano, gdzie były byle jak oznakowane i rzucone razem do kupy. Do wydrukowanych protokołów moja komisja dopisywała ręcznie tabelkę z wynikami Rozenka, bo jej brakowało" - przytacza Kozicki.

"Totalny chaos organizacyjny"

Świadkiem pracy komisji wyborczej w tej samej dzielnicy był również Kuba Czajkowski ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, który był tam mężem zaufania.

- Był totalny chaos organizacyjny. O godz. 3.00 podjęto decyzję, że w wyniku błędu przy drukowaniu protokołów należy braki uzupełnić odręcznie i należy się podpisać pod protokołem, który był niezgodny z tym co przewiduje formularz wyborczy – relacjonuje Czajkowski.

Potwierdza też, że były problemy z transportem głosów. - Uzyskaliśmy informacje, że należy samochodami prywatnymi członków komisji zawieźć głosy do dzielnicowego biura wyborczego. Nikt nie był przygotowany na przyjęcie tak dużej liczby głosów. Nikt nie miał formularzy, czy protokołów zdania głosów - opowiada.

O workach z głosami zalegających przed urzędem informowała również na portalu społecznościowym kandydatka na prezydenta Warszawy Agata Nosal-Ikonowicz. Udokumentowała to zdjęciem:


"Nie słyszałem o rozprutych workach"

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy policję i Państwowa Komisję Wyborczą. - Policjanci przez całą noc zabezpieczali wszystkie komisje wyborcze w Warszawie. Było to nasze standardowe działanie w takiej sytuacji. Rano również patrole były przy komisjach - mówi Joanna Węgrzyniak z komendy na Pradze Południe i zapewnia, że wybory przebiegały spokojnie.

Iwona Jurkiewicz z Komendy Stołecznej Policji podaje, że dochodziło jedynie do drobnych incydentów. – Docierały do nas informacje, że ktoś zdziera plakaty wyborcze, czy roznosi naklejki z wizerunkami kandydatów, jednak nikt nie został zatrzymany. Nic nam nie wiadomo o porozrzucanych kartach do głosowania – twierdzi Jurkiewicz.

Państwowa Komisja Wyborcza sprawę bagatelizuje. Przekonuje, że "nie odnotowała poważnych nieprawidłowości", potwierdza jedynie "drobne incydenty". - O brak transportu dla wypełnionych kart do głosowania proszę pytać wójtów i burmistrzów. Nie słyszałem o rozprutych workach z głosami - ucina Jacek Zakrzewski z biura prasowego PKW.

lata/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jozek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2014 02:38 ~jozek

    polak czy nie~polak czy nie

    Republika bananowa w środku Europy. Myślę że państwo z aspiracjami w Europie nie powinno sobie pozwolić na taką kompromitację. Ale cóż takim jesteśmy byle jakim narodem. Jako naród w genach mamy więcej negatywnych niż pozytywnych cech. Widać to w życiu codziennym, rodacy.

  • kraz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2014 08:47 ~kraz


    Nick~Nick

    Ta PKW jest jak Komisja Kontroli Gier i Zakładów w Lotto - stare lesne dziadki, które nie są w stanie zmierzyc sie z XXI wiekiem i sprawa ich z wyborów na wybory przerasta. Tragedia - zatrudnijcie tych w 65-67 roku życia niech mają coś przed emeryturą ale nie miejcie pretensji, że nikt serwera nie potrafi obsłużyć...
    Palestra~Palestra

    Sam jestem w t. zw. pewnym wieku, ale na miejscu tych szacownych sędziów w życiu bym się nie podjął tak ważnej misji. Komputeryzacja znana jest tym panom wyłącznie ze słyszenia, Halickiemu również.

    Oni po prostu wstydu nie mają i za wszelką cenę chcą sobie dorobić do, i tak kosmicznych, emerytur. Ja na ich miejscu też bym się podjął takiej misji, a to głównie z jednego powodu. Najgorsze co im się może przytrafić to utrata stanowiska w komisji - na pewno będą załamani. A tymczasem w normalnym kraju powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności finansowej, jesli nie karnej!

  • fvm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2014 08:02 ~fvm

    Od kiedy karty jadą pod policyjną eskortą? :D hahahaha

  • lupus71

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2014 17:56 ~lupus71

    Wadza oszukuje Was na każdym kroku. Najwyższy czas ją zmienić zanim naród zamieni sie w zdemoralizowaną kupę rozproszonych bydląt.
    To PO jest winna tej sytuacji i dlatego każdy głos na PO to głos przeciw Polsce

  • Katastrofa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2014 17:26 ~Katastrofa

    polak czy nie~polak czy nie

    Republika bananowa w środku Europy. Myślę że państwo z aspiracjami w Europie nie powinno sobie pozwolić na taką kompromitację. Ale cóż takim jesteśmy byle jakim narodem. Jako naród w genach mamy więcej negatywnych niż pozytywnych cech. Widać to w życiu codziennym, rodacy.

    Mam nadzieję, że przy tych nieszczęsnych wyborach nie było żadnych obserwatorów zagranicznych, bo wtedy kompromitacja byłaby międzynarodowa.

  • polak czy nie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2014 16:35 ~polak czy nie

    Republika bananowa w środku Europy. Myślę że państwo z aspiracjami w Europie nie powinno sobie pozwolić na taką kompromitację. Ale cóż takim jesteśmy byle jakim narodem. Jako naród w genach mamy więcej negatywnych niż pozytywnych cech. Widać to w życiu codziennym, rodacy.

  • trym32

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2014 16:30 ~trym32

    jakie wasze? Ikonowicz nic nie dostał ;)

  • szprycha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2014 15:14 ~szprycha

    Rodak~Rodak

    Wyoby powinny być powtórzone


    Też tak uważam. To jest skandal.

  • Palestra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2014 15:07 ~Palestra

    Nick~Nick

    Ta PKW jest jak Komisja Kontroli Gier i Zakładów w Lotto - stare lesne dziadki, które nie są w stanie zmierzyc sie z XXI wiekiem i sprawa ich z wyborów na wybory przerasta. Tragedia - zatrudnijcie tych w 65-67 roku życia niech mają coś przed emeryturą ale nie miejcie pretensji, że nikt serwera nie potrafi obsłużyć...

    Sam jestem w t. zw. pewnym wieku, ale na miejscu tych szacownych sędziów w życiu bym się nie podjął tak ważnej misji. Komputeryzacja znana jest tym panom wyłącznie ze słyszenia, Halickiemu również.

  • Xena

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2014 14:53 ~Xena

    a odkąd to worki z głosami wozi się pod policyjną eskortą? Byłam kilka razy w OKW i nie słyszałam o czymś takim. Zwykle przyjeżdżał samochód z urzędu, a przy okazji referendum z powodu bałaganu organizacyjnego i wydelegowania do obsługi informatycznej 3 informatyków na całą Ochotę (!) po godzinie czekania cała komisja wraz z kartami do głosowania udała się prywatnymi samochodami do UG.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Trawa z rolki na torowisku

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Burzą dawne kino Klub

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Mój pas nagle się skończył, po prawej ciągła", a po lewej zieleń

"Mój pas nagle się skończył, po prawej ciągła", a po lewej zieleń

"Pułapka" na kierowców. Skrajnie lewy pas Górczewskiej w okolicach urzędu Bemowa kończył się linią ciągłą. Dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »