Informacje

08.02.2016 17:27 27-latek jest podejrzany o brutalny mord

Kajetan Poznański uciekł z Polski? Jest Europejski Nakaz Aresztowania

SERWISY:


Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania Kajetana Poznańskiego. Śledczy przyznali tym samym, że mężczyzna może przebywać poza granicami Polski.
27-letni bibliotekarz jest podejrzany o brutalne morderstwo mieszkanki Woli.

Około dwie godziny wcześniej wniosek w tej sprawie złożyła warszawska prokuratura. - Sąd uwzględnił w tej sprawie wniosek prokuratury i wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Kajetana Poznańskiego. Wydanie ENA umożliwi prokuraturze wystąpienie do policji, która ma kontakty z Interpolem i wszczęcie poszukiwań na terenie wszystkich krajów Unii Europejskiej – podała w poniedziałek wieczorem rzeczniczka sądu Ewa Leszczyńska-Furtak.

Jak zaznaczyła, z ustaleń śledczych wynika, że poszukiwany może przebywać na terenie Europy Zachodniej. Przyznała, że wytypowane zostały konkretne kraje, jednak dla dobra śledztwa nie można powiedzieć które.

"Działania sądu bardzo przyspieszyły"

- Istnieje prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z osobą niebezpieczną, dlatego działania sądu bardzo przyspieszyły; sąd w piątek wieczorem wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, co umożliwiło wszczęcie poszukiwań listem gończym. Ponieważ te poszukiwania w kraju nie przyniosły rezultatu, dziś sąd wydał stosowny nakaz - dodała Leszczyńska-Furtak.

Dzięki ENA Poznański będzie mógł zostać aresztowany na terenie całej Unii Europejskiej. Nakaz upraszcza także procedurę ekstradycji.

Tempo prac sądu pochwaliła warszawska prokuratura. Jak podkreślił jej rzecznik Przemysław Nowak, list gończy i ENA wydano "nadzwyczajnie szybko i sprawnie".

"Nadto przesłuchano kilkunastu świadków, dokonano kilkunastu oględzin, powołano kilku biegłych, wykonano dziesiątki innych czynności faktycznych i procesowych" – napisał na Twitterze.

Wydostał się z Polski?

Jeszcze w poniedziałek rano prokuratura informowała, że wstrzymuje się z wnioskiem o ENA. Dlaczego śledczy w ciągu kilku godzin zmienili zdanie? Jak tłumaczą, wcześniej nie było ku temu przesłanek.

- Około południa otrzymaliśmy z policji informacje, które wskazują na podejrzenie, iż Kajetan Poznański może przebywać na terenie Unii Europejskiej. Ta informacja pozwoliła nam na wystąpienie do Sądu Okręgowego w Warszawie o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania – powiedział TVN 24 rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Prokuratura także nie chce mówić, gdzie może przebywać poszukiwany.

– To w oczywisty sposób mogłoby skłonić podejrzanego do zmiany miejsca pobytu. Nie zdradzamy informacji, które mamy w tym zakresie – wyjaśnił Nowak. - Ustalenie miejsca jego pobytu i zatrzymanie go jest dla nas najpilniejsza kwestią - zapewnił.


Doniesienia o tym, że mężczyzna mógł już opuścić Polskę pojawiają się od kilku dni. Ktoś widział go na lotnisku w Modlinie, gdzie miał wypłacić dużą sumę pieniędzy. Prokuratura zdementowała jednak te informacje.

- Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, śledczy uważają, że trzeba także zbadać wątek, że podejrzany wydostał się z Polski inną drogą niż lotniczą - poinformowała reporterka TVN 24 Olga Olesek.

Zabił już wcześniej?

Jak z kolei dowiedział się nieoficjalnie Maciej Duda, dziennikarz śledczy portalu tvn24.pl, policjanci wciąż nie wykluczają, że Katarzyna J., lektorka języka włoskiego, nie była jego pierwszą ani jedyną ofiarą Poznańskiego.

- Są przesłanki, które każą nam sprawdzać, czy nie zabił już wcześniej. Ale dowodów obecnie nie mamy. To wciąż wersja śledcza - zdradziła nam osoba zbliżona do sprawy.

Brutalny mord

Sprawa brutalnego morderstwa wyszła na jaw w środę. Zgłoszenie, które w środę po południu dotarło do służb, nie brzmiało dramatycznie. Strażacy pojechali do niewielkiego pożaru na pierwszym piętrze w bloku przy ulicy Potockiej 60.

Weszli do mieszkania po drabinie i szybko ugasili ogień. Jednak w środku natknęli się na makabryczny widok - zwłoki młodej kobiety, Katarzyny J. Ciało było związane i wsadzone do worka, a odcięta głowa znajdowała się w innym miejscu, w plecaku.

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że pożar wywołano, aby zatrzeć ślady zbrodni.

jk/PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • V5 2016

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 16:44 ~V5 2016

    Jego Mama zna metody operacyjne. Poradziła jak się schować. A tym czasie załatwia mu pewnie żółte papiery.

  • miki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 12:59 ~miki


    Warszawiak~Warszawiak

    Potkocka nie jest na Woli...
    Odkrycie~Odkrycie

    Co też ty powiesz ? Pewnie nie jesteś z Warszawy i to nowość dla ciebie ? Ulica nazywa się Potocka.

    Tamten zrobił literówkę, a ten robi wykład z topografii miasta. Czasami lepiej siedzieć cicho i wyglądać jak idiota, niż coś napisać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

  • John

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 12:32 ~John

    ww1~ww1

    ten portret nie ma się nijak do zdjęć, więc na pewno nikt go nie rozpozna za granicą


    Dokładnie. Jak dwie różne osoby.

  • kraje

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 11:37 ~kraje

    Poznański byl juz podobno przesłuchiwany kilka razy w przeszłości w sprawach zabójstw. Nic mu nie udowodniono.

  • mma

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 11:05 ~mma

    kolor oczu: czarne. Kurka rurka ma czarne oczy.

  • Oczy czarne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 09:35 ~Oczy czarne

    czlowiek_skurwiel~czlowiek_skurwiel

    Sprawdzcie IP ostatniego logowania sie na FB i sie znajdzie raz dwa :P

    On nie jest głupi. Pewnie wyrzucił telefon.

  • Odkrycie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 09:34 ~Odkrycie

    Warszawiak~Warszawiak

    Potkocka nie jest na Woli...

    Co też ty powiesz ? Pewnie nie jesteś z Warszawy i to nowość dla ciebie ? Ulica nazywa się Potocka.

  • Disce puer latinam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 09:31 ~Disce puer latinam

    Franek_99~Franek_99

    Przy językach chyba powinni jeszcze dopisać, że 'Polish' i 'Latin'.

    Rzeczywiście, to jest cecha wyróżniająca go z tłumu. Mało kto w Polsce, oprócz księży, włada tym martwym językiem.

  • taktojest

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 09:11 ~taktojest

    Złapanie go to kwestia czasu. Tylko co z tego? Potem będzie parodia procesu, jak przystało na nasze sądy, w końcu tzw. biegli orzekną, że w chwili popełniania czynu miał ograniczoną zdolność samokontroli, poleży w jakimś psychiatryku i sprawa ucichnie.

  • Franek_99

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2016 08:51 ~Franek_99

    Przy językach chyba powinni jeszcze dopisać, że 'Polish' i 'Latin'.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Taki będzie Sezam w nowej odsłonie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Nie chcą pracować na czarno

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zagrali "Skrzypka..." na placu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: W hołdzie polskiej inżynierii

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Tak obezwładniali nożownika

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Pożegnanie starych kolejek

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Huk i brzęk tłuczonego szkła

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Sportowe BMW na środku trawnika. Tuż pod znakiem zakazu

Sportowe BMW na środku trawnika. Tuż pod znakiem zakazu

W okolicy Płyty Desantu wzdłuż Wisłostrady kierowca sportowego BMW porzucił auto na trawniku. – Samochód stoi mimo, że znajdują się tu znaki zakazu... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »