03.11.2015 21:46 zbiór niezwykłych pocztówek
Blisko 40 kart pocztowych wysłanych podczas okupacji z warszawskiego getta głównie do Lizbony trafiło do zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego. Karty będące świadectwem sytuacji Żydów w getcie zawierają prośby m.in. o przesłanie żywności i ciepłych ubrań. Materiał programu "Polska i Świat" TVN24.
Karty przekazała mieszkająca w Londynie historyk prof. Anita Prażmowska. Właścicielem kolekcji będzie Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce, a depozytariuszem - ŻIH. To, jak zaznaczyła ofiarodawczyni, pozwala na wspólną opiekę nad nimi instytucji społecznej i państwowej.
- Poznałam Tamarę Deutscher, adresatkę większości kart, w Londynie. Była wspaniałą osobą, wiele rozmawiałyśmy, jednak nigdy o jej losach wojennych. Dopiero po jej śmierci kolekcję pokazał nam jej syn i zorientowałam się, jak jest cenna. Prosiłam, by koniecznie ją zachował. Po jego śmierci w marcu br. zwróciliśmy się do odpowiedzialnych za jego dokumenty z prośbą o sprawdzenie czy kolekcja przetrwała. Na szczęście tak i uzyskaliśmy pozwolenie na jej przekazanie do Polski. Wtedy zwróciłam się do pana Mariana Turskiego z prośbą o wskazanie najodpowiedniejszego miejsca. I tak tu trafiła - mówiła podczas wtorkowej uroczystości przekazania kolekcji prof. Prażmowska.
Jak relacjonowała, Tamara Deutscher była łódzką Żydówka, która jeszcze przed wybuchem wojny wyjechała do Paryża, a później udało jej się przedostać do Londynu. - Tam poznała Stefana Rogasińskiego, który niebawem rozpoczął pracę w polskiej placówce dyplomatycznej w Lizbonie. Listy z getta mogły być wysyłane tylko do państw neutralnych, wśród których była też Portugalia. Dlatego Tamara poprosiła Rogasińskiego, by stał się kontaktem, na który jej bliscy uwięzieni w getcie, przede wszystkim matka, mogli przesyłać kartki. Rogasiński przekazywał je Tamarze, a na jej prośbę przesyłał listy i paczki do getta. Prawdopodobnie pomagały im też inne osoby - powiedziała prof. Prażmowska.
Pracownicy ŻIH zajmą się teraz szczegółowym opracowaniem kolekcji m.in. rozpoznaniem osób w niej opisywanych i związków pomiędzy nimi. - To niezwykły materiał przybliżający sytuację w getcie i ukazujący język, za pomocą którego sygnalizowano co tam się dzieje - ocenił dyrektor Instytutu.
Jak zaznaczył, to "spora, wyrazista" kolekcja uzupełniająca zbiory ŻIH. - Nie znamy imion i nazwisk setek tysięcy warszawskich Żydów, którzy zginęli. I dla nas niezwykle ważne jest ocalenie ich od zapomnienia. Wbrew intencjom Niemców, którzy chcieli, by były to śmierci anonimowe, by pamięć o tych ludziach zniknęła. Zadaniem naszego Instytutu jest przywrócenie tożsamości tym ofiarom, w czym mogą pomóc te karty pocztowe, które zawierają imiona, nazwiska i adresy konkretnych mieszkańców getta. Każda taka karta jest też okazją do badań genealogicznych, bo jest opisem jakiejś historii - zauważył Śpiewak.
Karty po zabezpieczeniu trafią do Archiwum ŻIH. - Na szczęście były przechowywane w odpowiednich warunkach, dlatego zachowały się w dobrym stanie. Będziemy chcieli je oczywiście prezentować szerszej publiczności, dlatego zapewne zostaną zeskanowane i eksponować je będziemy w tej formie. Myślę, że umieścimy je także w sieci, w naszej internetowej Centralnej Bibliotece Judaistycznej. Będą prezentowane w niemieckim oryginale i tłumaczeniu na język polski. Planujemy także pokazać je na wystawie - podsumował dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego.
PAP/jb
zgłoś naruszenie odpowiedz 05.11.2015 14:04 ~wawa
zgłoś naruszenie odpowiedz 04.11.2015 09:11 ~Boom
No to teraz czekam na relację z getta zwanego Strefą Gazy.
zgłoś naruszenie odpowiedz 04.11.2015 08:52 ~zasłyszane
Słyszałam, że mocno religijni żydzi, jeśli nie ortodoksyjni, mają przekonanie, że holocaust był wymierzony w tych niewierzących. Dobrych żydów bóg zachował.
~aaaa
~marcin_w
zgłoś naruszenie odpowiedz 04.11.2015 08:36 ~Padam
Ten przypadek pokazuje ciekawą możliwość pomocy Żydom w gettcie. Jak wnioskuję paczki wysyłane z Portugalii dochodziły do adresatów. Jestem ciekawy jak z takiej lub podobnej możliwości pomocy korzystali Rockeffelerowie i Rotschyldowie, a także przodkowie dzisiejszych działaczy WJC. Może redakcja się podpyta za oceanem?
zgłoś naruszenie odpowiedz 04.11.2015 07:57 ~marcin_w
Nie masz żadnego obowiązku, by to czytać :) A skoro czytasz, to na wlasną prośbę się irytujesz. Typowe polactwo.
~aaaa
zgłoś naruszenie odpowiedz 04.11.2015 06:48 ~aaaa
Tyle narodów cierpiało podczas wojny, zginęło wiele milionów ludzi, ale my wciąż słyszymy o cierpieniach tylko jednego narodu, wcale nie najbardziej pokrzywdzonego. Oni handlują wszystkim, nawet nieszczęściem przodków.
zgłoś naruszenie odpowiedz 03.11.2015 23:38 ~Alonso
Komentarzy 0 bo co Was obchodzą takie tematy Polacy zainteresowani tylko walką polityczną i przepychankami...smutek i żal...
zgłoś naruszenie odpowiedz 03.11.2015 23:03 ~Lager
Mój ojciec nie wysłał do matki ani jednej pocztówki z obozu Stutthof, gdzie Niemcy wywieźli go po pacyfikacji powstania. Nie miał, niestety, takich możliwości.
zgłoś naruszenie odpowiedz 03.11.2015 22:35 ~Ola
Kogo to obchodzi? Moze kogos z izraela. Nikt nie uzala sie nad losem Polakow bo wojna byla 70 lat temu
ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »
Zobacz wszystkie komentarze »
Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl
Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: To może być bardzo droga podróż
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: Trawa z rolki na torowisku
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: Burzą dawne kino Klub
Przeczytaj o tym więcej »
Oglądasz: Ściana bluzgu i nienawiści
Przeczytaj o tym więcej »
Osiem samochodów na chodniku prowadzącym do tunelu pod peronami Warszawy Wschodniej. Kierowcy, mimo znaku, zastawili przejście. Wszystko pod okiem Straży Ochrony... WIĘCEJ »
Zobacz więcej absurdów »
Nie masz żadnego obowiązku, by to czytać :) A skoro czytasz, to na wlasną prośbę się irytujesz. Typowe polactwo.
Tyle narodów cierpiało podczas wojny, zginęło wiele milionów ludzi, ale my wciąż słyszymy o cierpieniach tylko jednego narodu, wcale nie najbardziej pokrzywdzonego. Oni handlują wszystkim, nawet nieszczęściem przodków.
Ty sobie eskimosie polactwem gęby nie wycieraj. Pisze prawdę.