Informacje

30.04.2017 08:00 "Afera kremowa"

Była ambasador odpowie
za kradzież na lotnisku

SERWISY:

Ukradła krem za ponad 1,6 tysiąca złotych. Dziennikarzom tłumaczyła, że zabrała go przez roztargnienie. Sprawą jednej z najbardziej znanych bułgarskich dyplomatek wkrótce zajmie się warszawski sąd.

- Zatrzymanie bułgarskiej obywatelki na lotnisku w Warszawie za kradzież ze sklepu prawdopodobnie nie wzbudziłoby żadnego zainteresowania, gdyby chodziło o zwykłego obywatela. Sprawa Eleny P. wygląda jednak zupełnie inaczej. Oskarżenia padły w stosunku do osoby publicznej, do jednego z najlepszych ambasadorów, jakich Bułgaria miała po 1989 roku - mówi portalowi tvnwarszawa.pl Krasimir Krumov, dziennikarz gazety "Monitor".

"Afera kremowa"

Historia zatrzymania blisko 66-letniej Eleny P., która poruszyła opinię publiczną w Bułgarii i nazywana była "aferą kremową", zaczęła się w piątek 24 lutego.

Elena P., w wolnej Bułgarii ceniona dyplomatka, przez wiele lat ambasadorka w USA, a wcześniej między innymi osobista tłumaczka komunistycznego przywódcy Teodora Żiwkowa, czekała na Lotnisku Chopina na popołudniowy lot do Sofii. Przed wejściem na pokład odwiedziła sklep wolnocłowy. Wyszła z niego z kremem wartym 1640 złotych. Nie zapłaciła.

W sklepie nie włączył się alarm, prawdopodobnie dlatego, że - ze względów wizerunkowych - do tak drogich kremów nie montuje się zabezpieczeń. Nie niepokojona przez nikogo Elena P. wsiadła do samolotu i po kilku godzinach była w Sofii.

Tymczasem w sklepie, ktoś zorientował się, że na półce brakuje drogiego, ekskluzywnego kosmetyku. Pracownicy powiadomili policję.

Krem miała przy sobie

Policjanci przejrzeli nagrania z monitoringu ze sklepu i z bramki wyjściowej prowadzącej do samolotu. Ustalili, że kradzieży dokonała pasażerka Elena P. Kobieta została "zastrzeżona" w policyjnych bazach. To oznacza, że w przypadku legitymowania przez jakikolwiek patrol policji lub straży granicznej miała zostać zatrzymana.

Stało się to szybciej niż ktokolwiek się spodziewał. Już trzy dni później, w poniedziałek 27 lutego, Elena P. wróciła do Warszawy. Została zatrzymana na Lotnisku Chopina. Co więcej miała przy sobie skradziony krem.

Nie wiemy, jak tłumaczyła się policjantom, ale w wersji przedstawionej bułgarskim dziennikarzom była mowa o "nieporozumieniu". Kobieta twierdziła, że w trakcie zakupów odebrała telefon od chorej matki. Chciała spokojnie porozmawiać, więc wyszła ze sklepu, nie odkładając kremu na półkę. Wówczas włączył się alarm. Dopiero później okazało się, że przebieg wydarzeń był zupełnie inny.

Karę musi zaakceptować sąd

Elena P. twierdziła, że zapłaciła mandat i sprawa jest zakończona. Nie do końca. - Prokurator zastosował zabezpieczenie majątkowe u podejrzanej w wysokości 2 tysięcy złotych na poczet przyszłej kary - wyjaśnia prokurator Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Na grzywnę w takiej właśnie wysokości Elena P. umówiła się z prokuratorem. Tą karę musi jeszcze zaakceptować sąd.

Wniosek o dobrowolne poddanie się karze został na początku kwietnia przekazany do sądu, ale prowadzący sprawę sędzia odesłał go do prokuratury, by uzupełniła tak zwane braki formalne. - Podstawą zwrotu był brak tłumaczenia na język bułgarski aktu oskarżenia oraz powiadomienia o przesłaniu aktu oskarżenia - Anna Wereszczyńska, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota.

Prokuratura czeka teraz na tłumaczenie dokumentów. Gdy tylko je dostanie, sprawa ponownie zostaną przekazana do sądu.

Elena P. miała zostać szefową warszawskiego biura Komitetu Żydów Amerykańskich, które zostało uroczyście otwarte pod koniec marca. Po wybuchu "afery kremowej" złożyła jednak rezygnację.

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kalina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 17:25 ~kalina

    Anta56Anta56

    Co to za krem z taka ceną? Przywraca młodość czy rozum?

  • Głodna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 14:53 ~Głodna


    ewa~ewa

    Babcia zjadła w sklepie batona za 0,90 zł i jak się ma to do tego kremu za 1640 zł. Głodną babcię ukarano surowo ......
    Krem~Krem

    Pani ambasador nie zjadła tego kremu tylko dlatego, że był niesmaczny.

    Łakomczuszka z tej babci ? Nie mogła zabrać tego batonika i zjeść w domu ?

  • Anta56

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 13:15 Anta56

    Co to za krem z taka ceną? Przywraca młodość czy rozum?

  • Ulga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 13:13 ~Ulga

    BialostoczankaBialostoczanka

    och, tym razem nie z PISu ...co za ulga :((

    A co, ci z PiS-u zazwyczaj kradną po sklepach ?

  • Luksusy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 13:11 ~Luksusy

    Zosia IZosia I

    Kradzież jest niewłaściwa ale cena kremu za taką cenę to jest dopiero kradzież !!!
    Kochan, był warty co najwyżej 4 złote.Trzeba czytać etykiety a cena produktu sama się określi.

    Rzeczywiście, CENA KREMU ZA TAKĄ CENĘ stanowczo jest zbyt wysoka !

  • Krem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 13:08 ~Krem

    ewa~ewa

    Babcia zjadła w sklepie batona za 0,90 zł i jak się ma to do tego kremu za 1640 zł. Głodną babcię ukarano surowo ......

    Pani ambasador nie zjadła tego kremu tylko dlatego, że był niesmaczny.

  • Corpus delicti

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 13:06 ~Corpus delicti

    ada~ada

    Nawet nie wiedziałam, że są takie drogie kremy. Myślałam, że kilkaset złotych to max. Kobiety się nakręcają, że muszą to mieć, co drogie.

    Ta afera dowodzi niesłychanej skuteczności tego kremu. Nawet wracając na miejsce przestępstwa, ta pani ani na chwilę nie mogła się z nim rozstać.

  • dexter

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 12:39 ~dexter

    Zosia IZosia I

    Kradzież jest niewłaściwa ale cena kremu za taką cenę to jest dopiero kradzież !!!
    Kochan, był warty co najwyżej 4 złote.Trzeba czytać etykiety a cena produktu sama się określi.


    Zosiu jest wolny rynek .... każdy producent, sprzedawca może zażądać za produkt taką kwotę jaka będzie chciał uzyskać. A tym samym ty możesz zagłosować własnym portfelem nie kupując go jeśli uważasz że jest nie wart twoich pieniędzy.
    Ale nie lepiej szczekać na internecie że ktoś jest złodziejem nie mając do tego dowodów i podstaw. Lepiej pomawiać. Chyba wiesz że za to grozi więzienie?

  • Soosie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 12:09 Soosie

    Chciala byc piekna, ale jej zarobki nie wystarcaja na taki drogi "cudowny" krem.

  • oland

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2017 12:03 ~oland

    Ciekawe ile taki sam krem kosztuje w sklepie na mieście. Ja ok 8 lat temu w sklepie wolnocłowym na tymże lotnisku płaciłem za puszkę piwa Żywiec po 9 zł. za sztukę. A w Dublinie na lotnisku puszka piwa jest tańsza niż w mieście.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dziura "naprawiona" kamizelką od tygodnia czeka na załatanie

Dziura "naprawiona" kamizelką od tygodnia czeka na załatanie

Jadących ulicą Rostafińskich wita nietypowe zabezpieczenie dziury w jezdni. Została oznakowana... odblaskową kamizelką. "Zmyślność ta dech w piersi... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »