Informacje

01.12.2016 08:00 na obozowej

Z tramwaju wprost pod koła.
Bo urzędnicy bali się korków

SERWISY:


Przystanek przy skrzyżowaniu Obozowej i Deotymy jest bardzo niebezpieczny dla pasażerów - alarmują nasi czytelnicy. Ze względu na start budowy metra na Woli, zmieniono tam sposób działania sygnalizacji świetlnej. Efekt jest taki, że z tramwajów wysiada się wprost pod samochody.

"Dotychczas tramwaje miały własne światła, podjeżdżały na przystanek i pasażerowie mogli spokojnie wsiadać i wysiadać zanim ruszyły samochody. Teraz światła są wspólne dla samochodów i tramwajów, czego efektem jest to, że ludzie wysiadają z tramwaju na przystanku między jadące samochody" - napisała pani Małgorzata. Jej zdaniem w tym miejscu może wkrótce dojść do nieszczęścia.

Na skrzyżowanie pojechał nasz reporter Mateusz Szmelter. Obserwował to miejsce przez 40 minut (poza godzinami szczytu) i odnotował kilka niebezpiecznych sytuacji. - Najbardziej niebezpiecznie robi się, gdy kierowcy mkną przez skrzyżowanie widząc zielone, a do przystanku zbliża się tramwaj. Pasażerowie wychodzą wówczas na jezdnię i często muszą się cofać - relacjonuje nasz reporter.

Obawiali się zatorów

Przed zamknięciem Górczewskiej na rogu Obozowej i Deotymy działała tzw. śluza tramwajowa. Oddzielne światła sprawiały, że tramwaj nie mógł wjechać na przystanek przy zielonym świetle dla samochodów.

Teraz, gdy Górczewska jest zamknięta, ulicą Obozową jeździ znacznie więcej tramwajów niż kilka tygodni temu. Pojawiły się więc obawy, że śluza wywoła korki na torowisku.

- O zmianę organizacji ruchu na czas budowy metra poprosili zarówno tramwajarze, jak i dzielnica Wola - mówi nam Tomasz Kunert z biura prasowego stołecznego ratusza. I dodaje, że miejski inżynier ruchu zwlekał z decyzją właśnie z obawy o bezpieczeństwo. W końcu zdecydował o czasowym zawieszeniu funkcjonowania śluzy.

W jego piśmie czytamy: "w ramach projektu czasowej organizacji ruchu na czas budowy II linii metra, funkcjonowanie śluzy tramwajowej na skrzyżowaniu ul. Obozowej z ul. Deotymy zostanie zawieszone. Ponieważ decyzję tę podjąłem z dużym niepokojem o bezpieczeństwo pieszych, funkcjonowanie skrzyżowania bez śluzy poddawane będzie szczególnemu nadzorowi".

Przywrócą śluzę?

Tramwaje Warszawskie odżegnują się od problemu. Według ich rzecznika - Michała Powałki - tramwajarze prosili o zmianę organizacji ruchu w tym miejscu z obawy o korki na torach, ale nie sugerowali żadnego konkretnego rozwiązania.

- Tramwaje nie dokonywały zmiany. Zwracaliśmy w przeszłości uwagę na niedoskonałości działania śluzy tramwajowej. Obecnie w związku ze zwiększoną liczbą tramwajów (na czas budowy metra wzmocniona została komunikacja tramwajowa na tej trasie), inżynier ruchu zdecydował, że działanie śluzy zostało zawieszone bo istniała obawa, że nie zdoła obsłużyć zwiększonego ruchu tramwajowego - wyjaśnia nam Powałka.

Inżynier ruchu miał również zwrócić się do policji o objęcie skrzyżowania szczególnym nadzorem.

- Nie wykluczamy, że nastąpi w tym miejscu powrót do takiej organizacji ruchu, jaka była wcześniej - mówi Tomasz Kunert z urzędu miasta. Ale dodaje, że Obozową najczęściej jeżdżą codziennie ci sami kierowcy, więc jest nadzieja, że nauczą się, jak bezpiecznie pokonywać to skrzyżowanie.

Od lat do remontu

Obozowa to ulica, która od dekady czeka na remont. Według ratusza, prace niemal na pewno zaczną się w najbliższe wakacje, choć ostateczna decyzja jest uzależniona od kolejarzy. Ci mają przebudowywać wiadukt nad Obozową. Będzie to fragment planowanego remontu całej trasy obwodowej. Wiąże się on z przebudową wiaduktów i budową nowych przystanków kolejowych. To z kolei przygotowanie do remontu linii średnicowej.

- Przebudowa Obozowej musi być połączona z pracami kolejarzy - przyznaje Tomasz Kunert. - Czekamy na informację od PKP PLK, co do terminu, czasu i sposobu prowadzenia prac na wiadukcie. Powinny to być wakacje 2017 roku - dodaje.

Miasto spodziewa się, że remont wiaduktu wymusi wyłączenie ruchu tramwajowego na odcinku od Prymasa Tysiąclecia do Wawrzyszewskiej. Na tym fragmencie Obozowej wyremontowane będzie jednak tylko torowisko. Poważniejsze plany dotyczą części ulicy od wiaduktu w stronę Bemowa.

- Projekt tego fragmentu jest już gotowy i zatwierdzony. Jezdnia będzie miała jednolity przekrój. Teraz jest tam półtora pasa ruchu: nie są rozrysowane dwa pasy, ale jest ta tyle szeroko, że kierowcy jeżdżą, jakby dwa pasy były - zauważa Kunert. Po remoncie ma być jeden pas ruchu, droga rowerowa, nowe chodniki, wydzielone torowisko i bezpieczne przystanki wyspowe.

Jednak te prace są na razie w zawieszeniu. Ratusz obawia się, że ich przeprowadzenie równolegle z budową metra, przez którą zamknięta jest Górczewska, mogłoby sparaliżować ruch na Woli.

Radni w trosce o przepustowość

Sytuacja cieszy zapewne wolskich radnych, którzy dwa lata temu opowiedzieli się przeciwko modernizacji Obozowej. W przyjętym stanowisku uznali, że zwężenie jezdni do jednego pasa, wytyczenie ścieżki rowerowej i przebudowa przystanków znacznie obniży przepustowość ulicy.

"Istnieje obawa o pogorszenie ogólnych warunków życia mieszkańców, jak i bezpieczeństwa ruchu drogowego dla mieszkańców i użytkowników ruchu w porównaniu z obecnym stanem" – napisano w stanowisku rady w kwietniu 2014 roku.

Stanowiska radnych nie podziela żadna z organizacji społecznych, które uczestniczyły w projektowaniu zmian.

md/mś/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • siwy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2017 13:43 ~siwy

    Wystarczy stanąć na każdym przystanku na długości ul. Obozowej. W ciągu 5 minut można by nagrać kilkanascie aut, których kierowcy nie znaja przepisów dotyczących znaków poziomych. Jadąc tramwajem widziałem kilkanaście aut, które nic sobie nie robiło z zatrzymanego tramwaju z otwartymi drzwiami stojącego w strefie przystanku

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2016 10:29 ~Piotr

    goostav234~goostav234

    Samochód to nie zabawka nie zatrzyma się w miejscu, nie zatrzyma się tak szybko przy takiej pogodzie jak dzisiaj. Niech się piesi tego nauczą i tego że nie są nieśmiertelni!

    Dokładnie, więc dlatego jak widać nie każdy powinien mieć prawo do kierowania nim. Samochód to takie samo niebezpieczne narzędzie jak broń palna.

  • assa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2016 08:41 ~assa

    Przecież są znaki, a że buractwo nie patrzy jak jedzie to już inna bajka.

  • Sparrovsky

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2016 21:55 Sparrovsky

    A wystarczyłoby przebudować ulicę tak, żeby odbijała w prawo, a przy tramwaju powstał pas chodnika na przystanek - takiej szerokości jak jeden pas ruchu. Po zlikwidowaniu przystanku po drugiej stronie znalazłoby się miejsce na poszerzenie drogi o ten jeden pas.

  • mot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2016 21:27 ~mot

    Pan Świtełko~Pan Świtełko

    Guzik prawda!!! Ta cała poroniona "śluza" od lat paraliżuje komunikację zbiorową na Kole i jest bolesnym wrzodem na tyłku wszystkich, którzy są zmuszeni tamtędy się przemieszczać.

    Zresztą ci biedni piesi, których bezpieczeństwo jest podobno tak strasznie zagrożone, przez całe lata klęli w żywy kamień na te kretyńskie światła. Ludzie stali na przystanku i bezradnie gapili się na sznur tramwajów czekający przed śluzą, Jeszcze gorzej mieli ci, którzy chcieli wysiąść - wiele osób w ogóle wysiadało przystanek wcześniej i szło pieszo, żeby nie kwitnąć w tramwajowym korku przed Deotymy.

    Proszę zauważyć, że na żadnym innym przystanków na Obozowej nie ma poważnych problemów z bezpieczeństwem pieszych. NA DEOTYMY PROBLEMY POJAWIŁY SIĘ DOPIERO PO POSTAWIENIU TAM SYGNALIZACJI ŚWIETLNEJ!!! Bo widząc zielone światło na skrzyżowaniu kierowcy nie są przygotowani (choć teoretycznie powinni), że za chwilę przed maskę wejdzie im tłum ludzi! To właśnie ta chora warszawska mania stawiania wszędzie świateł, sztuczine stwarza problemy, które "rozwiązuje" się instalując kolejne światła... i tak w kółko. Ktoś w ratuszu musi zgarniać od tej szemranej działalności działkę, no na to nie ma innego logicznego wyjaśnienia.

    Może zapytajmy samych pasażerów tramwajów, co myślą o tej śluzie!


  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2016 20:54 ~Piękny Roman


    drivo~drivo

    Wszystkiemu winni są kierowcy, bo tylko oni muszą myśleć za cały świat i za siebie.

    1) motorniczy podjeżdżając na przystanek i widząc ruszające spod sygnalizatora samochody powinien wstrzymać się z otwieraniem drzwi do czasu przejechania ostatniego samochodu stojącego wzdłuż tramwaju.
    2) pasażerowie oczekujący na tramwaj nie powinni wychodzić na jezdnię, zanim skład nie zatrzyma się na przystanku.

    Ale przecież kierowca forda to miał się teleportować po podjechaniu tramwaju. Dobrze, że nie potrącił nikogo przy cofaniu.
    ferk~ferk

    co Ty za brednie wypisujesz ?? poczytaj PORD ,a tam jest wszystko opisane. Kierowca widząc tramwaj nie ma prawa wjechać na tzw.zygzak P17,a to że 70% naszych dzielnych kierowców nie wie co oznacza oznakowanie poziomie to już inna bajka.Kierowca Forda powinien zostać ukarany mandatem i skierowany na szkolenie

    Ehhh i dziwić się, że tyle potrąceń.
    Drivo ma rację, ale zawsze się znajdzie jakiś czytający inaczej.

    MA WIDZIEĆ ten tramwaj, a nie zakładać sytuację stanę bo GDZIEŚ TAM Z TYŁU pewno jakiś tramwaj jest.
    Kierowca forda postąpił prawidłowo, było PUSTO i czerwone światło więc dojechał do linii zatrzymania PRZED SYGNALIZATOREM.
    Dalej patrz co Drivo napisał.

  • droznik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2016 19:51 ~droznik

    wystarczy zrobic normalne regularne parkany zagraddzajace jezdnie, takie jak w UK na level crossings. jak kierowcy idioci, to trzeba z nimi metodami dosadnymi. jak nie kijem ich to pałą

  • hgw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2016 19:48 ~hgw

    zakochaj sie w debilnej warszawie

  • goostav234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2016 19:37 ~goostav234

    papcio~papcio

    Dodam, że tam z tramwaju wysiada dużo osób Niewidomych i slabowidzacych, bo obok jest siedzia dużej organizacji, która działa na ich rzecz. Także niedługo będzie trzeba czekać na jakiś dramat


    A tacy piesi to święte krowy czy co? Nie powinni mieć przewodnika albo chociaż nasłuchiwać czy nie jedzie samochód? Samochód to nie zabawka nie zatrzyma się w miejscu, nie zatrzyma się tak szybko przy takiej pogodzie jak dzisiaj. Niech się piesi tego nauczą i tego że nie są nieśmiertelni!

  • waw2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.12.2016 18:53 ~waw2

    papcio~papcio

    Dodam, że tam z tramwaju wysiada dużo osób Niewidomych i slabowidzacych, bo obok jest siedzia dużej organizacji, która działa na ich rzecz. Także niedługo będzie trzeba czekać na jakiś dramat

    Już właśnie dramat się zdarzył - patrz artykuł wyżej...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Straż założyła blokadę, ale handel z poloneza kwitnie

Straż założyła blokadę, ale handel z poloneza kwitnie

Nazwę dla takiego punktu sprzedaży detalicznej można by wybrać w konkursie. Możliwości jest wiele: PHU "Biały Polonez", Punkt Handlowy "Żółta... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »