Informacje

11.02.2016 06:24 Petycja do władz Warszawy

Awantura wokół uchodźców. "Ktoś wprowadził mieszkańców w błąd"

SERWISY:


Zapowiedź przyjazdu uchodźców na Targówek wywołała poruszenie wśród części mieszkańców. Napisali list do prezydent miasta i apelowali: "nie chcemy imigrantów z Syrii". Urzędnicy przekonują: "to jedno wielkie nieporozumienie", a wiceprezydent Jarosław Jóźwiak zwraca uwagę: - Uchodźcy mieszkają tam już od lat i nigdy nie sprawiali problemów.

W styczniu Internet obiegła informacja, że Urząd do Spraw Cudzoziemców (UDSC) wyłonił w przetargu pięć ośrodków, w których zamieszkają nowi uchodźcy. Są to placówki na terenie całego kraju, a jedną z nich jest warszawski ośrodek przy ulicy Księżnej Anny 24 na Targówku.

"Standardowe procedury"

Okazuje się jednak, że przetarg na ośrodki nie dotyczył uchodźców przenoszonych z Syrii w ramach planowanej właśnie przez kraje Unii Europejskiej relokacji. Ośrodek na Targówku funkcjonuje od czterech lat. Przebywają w nim wyłącznie kobiety z dziećmi, które trafiają do Polski z różnych krajów: Ukrainy, Gruzji czy Czeczenii. Rozpisany w styczniu przez UDSC przetarg dotyczył standardowych procedur. – Poprzednie nasze umowy wygasły i musieliśmy po prostu rozpisać nowy przetarg – mówi Ewa Piechota z Urzędu do spraw Cudzoziemców.

Jednak wiadomość o przetargu zaniepokoiła część mieszkańców - spodziewali się, że chodzi właśnie o nowych uchodźców z Syrii. Skierowali nawet do Hanny Gronkiewicz-Waltz petycję w tej sprawie. "Wyrażamy sprzeciw wobec przyjmowania i osiedlania uchodźców na terenie dzielnicy Targówek (…) czujemy się zagrożeni przybyciem imigrantów, tak odmiennych kulturowo" – pisali.

Stołeczny ratusz przekonuje, że w tej sprawie niewiele może zrobić. – O wszystkim decyduje Urząd do Spraw Cudzoziemców. To ich decyzja, na którą nie mamy żadnego wpływu – informuje nas Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy. Zapewnia jednak, że mieszkańcy Targówka nie mają się czego obawiać. – Ten ośrodek nie jest nowy. Tam od lat mieszkają uchodźcy i nigdy nie było zgłoszeń związanych z naruszaniem bezpieczeństwa – dodaje.

 

Uchodźcy z Syrii? "To nieporozumienie"

Obawy mieszkańców rozwiewa również Urząd do Spraw Cudzoziemców. – Doszło do wielkiego nieporozumienia – odpowiada Piechota. – Osoby, które trafią do ośrodka na Targówku, to nie są uchodźcy przenoszeni z Syrii w ramach planowanej właśnie przez kraje Unii Europejskiej relokacji. Wszystkie informacje, które pojawiły się w mediach na ten temat to jedna wielka bzdura. Ktoś zupełnie pomieszał tematy, a inni niestety w to uwierzyli – tłumaczy.

I zaznacza, że warszawski ośrodek będzie przyjmował, jak do tej pory, same kobiety i dzieci, które już wcześniej dotarły do Polski i czekają na otrzymanie formalnego statusu uchodźcy. Zdaniem rzeczniczki urzędu, nieprawdą jest również, że będą to setki osób. Placówka może zapewnić schronienie dla 150 cudzoziemców, a już w tej chwili znajduje się tam 118 osób.

Kiedy zatem przyjadą do Warszawy uchodźcy z Syrii, których relokacja jest aktualnie uzgadniana przez UE? Konkretnego terminu jeszcze nie ma. W mediach pojawiała się informacja, że miałoby to nastąpić już w marcu, co zdaniem rzeczniczki UDSC, jest nierealne. – Na razie trwają rozmowy na temat kandydatur zaprezentowanych polskiej stronie przez Grecję i Włochy. To osoby, które są już na terenie Europy i znajdują się w obozach dla uchodźców – informuje Ewa Piechota. Cała procedura jest długa i trudna. Urzędnicy muszą sprawdzić tożsamość i upewnić się, że cudzoziemcy nie będą stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku publicznego w Polsce. – Pracują nad tym odpowiednio wykwalifikowane osoby – zapewnia Piechota.

Trudne warunki w ośrodku

We wrześniu 2015 roku reporterka tvnwarszawa.pl Katarzyna Śmierciak odwiedziła ośrodek na Targówku. "To połączenie domu samotnej matki, domu dziecka i taniego hostelu" – opisywała. Z jednej strony wyjątkowy, bo dający schronienie kobietom, które chciały uciec przed wojną. Z drugiej jednak zaniedbany i wymagający wsparcia. Jednym z kluczowych problemów placówki była mała liczba pracowników. Na ponad setkę podopiecznych w różnym wieku i różnym stanie psychicznym przypadało jedynie sześciu opiekunów. Pracownicy nie kryli, że jest im ciężko. "Bardzo mocno odczuwają braki kadrowe. Do dyspozycji podopiecznych jest psycholog, lekarze i pielęgniarki, ale brakuje pracowników socjalnych z prawdziwego zdarzenia" – pisała nasza reporterka.

– W takich miejscach zawsze ma się wrażenie, że rąk do pracy jest zdecydowanie za mało i przydałby się ktoś nowy. Mamy jednak określony budżet i w jego ramach się musimy się poruszać – tłumaczy rzeczniczka UDSC Ewa Piechota. Obecnie w ośrodku pracuje sześć osób, w tym dwie zatrudniane przez Urząd do Spraw Cudzoziemców. Pozostali to pracownicy administracyjni. Dodatkowo można skorzystać z pomocy psychologa czy pielęgniarki.

Pracownicy urzędu zapewniają jednak, że ośrodek na Targówku jest gotowy na przyjęcie nowych uchodźców. Gdyby tak nie było, nie stanąłby do przetargu i go nie wygrał. – Ośrodek zgłosił się sam, nie możemy nikogo do niczego zmuszać – przekonuje Ewa Piechota.

Przetarg dotyczył "świadczenia usług zakwaterowania i wyżywienia cudzoziemców". Urzędnicy analizowali kilka kryteriów, m.in. dzienną stawkę za zakwaterowanie jednego cudzoziemca czy też dzienną stawkę przygotowania i wydania wyżywienia. Placówka na Targówku zaproponowała bardzo korzystne ceny. Dzienna stawka zakwaterowania wyniosła 59,40 zł, natomiast dzienne wyżywienie dla jednego cudzoziemca oszacowane zaledwie na 2,16 zł brutto.

"Uchodźcy powinni iść do pracy"

– W Polsce cały czas obowiązuje tzw. "gettoizacja", czyli umieszczanie cudzoziemców w zamkniętych ośrodkach. To nie jest doskonały model, ale inne są raczej niemożliwe – mówi tvnwarszawa.pl dr Piotr Broda-Wysocki, socjolog z UKWS. – Rozlokowanie uchodźców w różnych dzielnicach i danie większej samodzielności mogłoby ich przerosnąć, zwłaszcza na początku – dodaje. Codzienne życie wiąże się z koniecznością podjęcia pracy czy zapisania dzieci do szkoły. Uchodźcy nie znają języka polskiego, nie znają obyczajów ani procedur obowiązujących w naszych urzędach. – Coś co dla nas jest małym problemem, dla nich mogłoby się okazać wielką barierą. Chyba, że istniałaby specjalna instytucja, której pracownicy cały czas opiewaliby się nimi. Koszty takiego rozwiązania byłyby jednak ogromne – tłumaczy dr Broda-Wysocki.

Umieszczanie cudzoziemców w ośrodkach to pomysł prostszy, zarówno dla urzędów, jak i dla nich samych. Co nie zmienia faktu, że model trzeba udoskonalić. Zdaniem eksperta, oprócz zamykania w ośrodkach, należy mobilizować uchodźców do podjęcia jakiejkolwiek pracy. – Obecny system jest zły, bo uchodźcy po prostu odzwyczajają się od pracy i poprzestają na odebraniu zasiłków. Życie z dnia na dzień, bez żadnych obowiązków z pewnością nie pomaga im wrócić do normalności – przekonuje.

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • xytra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.03.2016 13:01 ~xytra

    ja tez ich nie chce....

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.03.2016 10:26 ~Warszawiak

    Co do Syryjczyków przestańcie nazywać imigrantów uchodźcami. Druga sprawa, po co tym kobietom z ośrodka daje się zasiłki skoro zajmują się nachalnym żebractwa na ulicach Warszawy i środkach komunikacji. Dlaczego nikt ich nie pilnuje?

  • yoy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2016 11:54 ~yoy



    PL1~PL1

    Jezu.....czemu mnie pokarałeś takim obywatelstwem...
    waw~waw

    Zawsze możesz się zrzec, i wyjechać do tolerancyjnych, muzułmańskich państw. I tam cieszyć się nieskrępowaną wolnością poglądów i tolerancją, wszystkiego :)
    Państwo islamskie podobno takich spragnionych wolności wita z rozwartymi ramionami, i nawet niewolnice rozdaje!
    piątek~piątek


    Ale czemu od razu ze skrajności w skrajność? Przecież są normalne kraje których jakoś nie wymieniłeś.



    moze Ty wymień gdzie szukać normalności?

  • piątek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2016 17:57 ~piątek


    PL1~PL1

    Jezu.....czemu mnie pokarałeś takim obywatelstwem...
    waw~waw

    Zawsze możesz się zrzec, i wyjechać do tolerancyjnych, muzułmańskich państw. I tam cieszyć się nieskrępowaną wolnością poglądów i tolerancją, wszystkiego :)
    Państwo islamskie podobno takich spragnionych wolności wita z rozwartymi ramionami, i nawet niewolnice rozdaje!


    Ale czemu od razu ze skrajności w skrajność? Przecież są normalne kraje których jakoś nie wymieniłeś.

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2016 10:51 ~waw

    PL1~PL1

    Jezu.....czemu mnie pokarałeś takim obywatelstwem...

    Zawsze możesz się zrzec, i wyjechać do tolerancyjnych, muzułmańskich państw. I tam cieszyć się nieskrępowaną wolnością poglądów i tolerancją, wszystkiego :)
    Państwo islamskie podobno takich spragnionych wolności wita z rozwartymi ramionami, i nawet niewolnice rozdaje!

  • PL1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2016 10:08 ~PL1

    Jezu.....czemu mnie pokarałeś takim obywatelstwem...

  • Do maneme

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2016 23:19 ~Do maneme

    Myname!Czytam twoje komentarze i zastanawia mnie twoja dziwna uroda psychiczna i irracjonalna moralność. Jesteś chyba Niemcem, bo tylko oni mają, tę szczególną właściwość, że poprzez propagandę można kształtować ich postawę i światopogląd w dowolny sposób.Jak glinę.

  • Agga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2016 20:22 ~Agga

    Moglaby jedna chetna polska rodzina “opiekowac sie“ jedna osoba z osrodka,z Syrii:uczyc prostych rzeczy,gdzie co zalatwic, kupic, uczyc prostych zwrotow po polsku, zaprosic na kawe. To nic nie kosztuje a przelamuje bariery i uprzedzenia.

  • Allach zaiste jest wielki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2016 18:33 ~Allach…



    sebasz75~sebasz75

    Może pierw by zapytała mieszkańców Targówka pan myname wstydzi się rasistów , może nie dosłyszał że ośrodek istnieje do kilku lat ale dopiero do niego chcą sprowadzić tych młodych asymilujących się ludzi z Niemiec i Francji. Teraz może są tam kobiety i dzieci nie słyszałem aby do tej pory ktoś je atakował. Władze planują, że ma tam być horda dzikusów . Ucierpią okoliczni mieszkańcy i sami mieszkańcy ośrodka.
    myname~myname

    Tam mają umieszczać kobiety i dzieci zgodnie z artykułem. Doczytaj se. Wstydzę się rasistów, innych Polaków nie.
    Poglądy~Poglądy

    " Obrońcy " uchodźców nie wiadomo dlaczego uważają innych za rasistów bądź faszystów. Nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś może mieć ogląd świata inny niż oni.

    ... i jednocześnie z chęcią zapraszają fanatyków religijnych, bez krzty tolerancji. Którzy uważają kobiety za zwierzęta domowe a homoseksualizm za zbrodnię karaną śmiercią :)

  • marecki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2016 18:05 ~marecki

    Pomieszkaj trochę np. w Antwerpii, to zobaczysz jakie to dziadostwo.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Taki będzie Sezam w nowej odsłonie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Nie chcą pracować na czarno

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zagrali "Skrzypka..." na placu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: W hołdzie polskiej inżynierii

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Tak obezwładniali nożownika

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Pożegnanie starych kolejek

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Huk i brzęk tłuczonego szkła

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Cały chodnik dla niego. Mistrz parkowania w akcji

Cały chodnik dla niego. Mistrz parkowania w akcji

Kierowca, który zaparkował samochód na ulicy Smoczej najwyraźniej zapomniał, że to miejsce dla pieszych. Utrudniał wyjście z autobusu i całkowicie zablokował... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »