Informacje

04.03.2017 07:15 "problem gruzu był bardzo istotny"

72 lata temu 6 tysięcy osób wyszło na ulice stolicy z łopatami i kilofami

SERWISY:


Tego dnia na dwie główne ulice Warszawy wyszło kilka tysięcy osób z kilofami i łopatami w dłoniach. Do miasta przyjechał też Nikita Chruszczow, który zapewniał o bratniej pomocy. 4 marca 1945 roku był szczególnym dniem w historii odradzającej się po wojnie Warszawy.

To była niedziela. O godz. 7.30 rozpoczęła się zbiórka, a pół godziny później ruszyła akcja. W źródłach Muzeum Warszawy pojawia się informacja, że stawiło się około 6 tys.

- Polecono ludziom, żeby przynosili ze sobą łopaty i kilofy. Wcześniej warszawskie fabryki, które działały po praskiej stronie, zostały przestawione na produkcję właśnie takich narzędzi, żeby dostarczyć sprzęt, którego nie było w Warszawie - wyjaśnia Andrzej Skalimowski z Muzeum Warszawy.

Szczery entuzjazm, ale...

Wszystko to z okazji obchodzonego uroczyście i po raz pierwszy dnia odbudowy Warszawy. A zaczęło się od… odgruzowywania miasta praktycznie zrównanego z ziemią po II wojnie światowej. Do tego właśnie byli potrzebni mieszkańcy i sprzęt. Do pracy ruszyli zarówno młodzi jak i starsi. - Ludzie pracowali, entuzjazm i zapał do pracy były szczere. Ale ta akcja miała charakter propagandowy, to było przedsięwzięcie polityczne - przyznaje historyk.

Zorganizował je komitet warszawski Polskiej Partii Robotniczej. Cel: dać sygnał społeczeństwu, że nowe władze z sowieckiego nadania są zainteresowane odbudową miasta po wojennych zniszczeniach. - Już kilka dni wcześniej zorganizowano masówki w zakładach pracy, gdzie mobilizowano pracowników, członków partii. Także Polskiej Partii Socjalistycznej i Stronnictwa Demokratycznego, czyli partii satelickich wobec późniejszej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej - wyjaśnia Skalimowski.

Trybuny na placu Trzech Krzyży

Do pracy wskazano dwa miejsca. Na lewym brzegu były to Al. Ujazdowskie, które wówczas nosiły imię Józefa Stalina, a po praskiej stronie ulica Targowa. Punkt kulminacyjny nastąpił na placu Trzech Krzyży, o godz. 13. Rozstawiono tam trybuny. – Oprócz prezydenta Warszawy generała Mariana Spychalskiego, przemówił przewodniczący rad ludowych Ukrainy Nikita Chruszczow, późniejszy pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego – wyjaśnia pracownik muzeum.

Przemówił do narodu polskiego, a dokładnie zapewnił, że Warszawa może liczyć na "bratnią pomoc" przy odbudowie i utrzymaniu stołeczności miasta.

Tak w skrócie wyglądała akcja tego dnia. Pierwsza zorganizowana z taka pompą, choć już wcześniej usuwano gruz. Rozpoczęli żołnierz polscy i sowieccy, którzy wkroczyli do stolicy. Trzeba było udrożnić główne drogi, żeby można było przejechać. Spontanicznie odgruzowywali też mieszkańcy, którzy wrócili do własnych domów, a właściwie tego, co z nich zostało.

Co z tym zrobić?

- Odgruzowanie Warszawy był bardzo istotnym problemem dla Biura Odbudowy Stolicy. W gruncie rzeczy aż do roku 1947 nie było pomysłu, co z tym robić. Wiadomo, że nie można go było umieszczać na dzikich zwałkach, usuwać byle gdzie, powinno być to w jakiś sposób przemyślane - tłumaczy Skalimowski.

Później pojawiły się pomysły, by wykorzystać gruz jako materiał budowlany. Tak było na Muranowie. Inna sprawa to odbudowa Starego Miasta, która rozpoczęła się pod koniec lat 40. XX wieku. Tu prowadzono mocno zorganizowane prace, także z wykorzystaniem ciężkiego sprzętu. Nie tylko ludzkie ręce.

- Trudno tu mówić o działaniu żywiołowym. Stare Miasto należało najpierw odgruzować, wydobyć relikty, które nadawałyby się do odbudowy i przystąpić do prac – twierdzi historyk.

ran/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • janko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.03.2017 11:02 ~janko

    Wtedy jeszcze mieszkanie mozna bylo kupic za grosze a teraz ?

  • antyantifa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.03.2017 15:34 ~antyantifa

    A dziś jakieś niedowartościowane babska chodzą i protestują. Do roboty by się wzięły !

  • Jeżow

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.03.2017 09:04 ~Jeżow




    Polak~Polak

    Operacja polska NKWD – wymierzona w Polaków operacja wynikająca z Rozkazu Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRR. Według dokumentów NKWD zamordowano 100 tysięcy Polaków.
    ach~ach

    A jakieś źródłowe dokumenty, czy tak tylko wpadłeś?
    Mikołaj ~Mikołaj

    Rozkaz NKWD Nr 00485.
    Mikołaj~Mikołaj

    Ale ja mówiłem - konkretnie, więc zacytuj go, najlepiej skan, bo ty to możesz sobie gadać i gadać.

    Zobacz w Wikiźródłach tekst
    Rozkazu NKWD ZSRR Nr 00485 (po rosyjsku)

  • Tadeusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.03.2017 08:23 ~Tadeusz

    Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność.

  • Mikołaj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2017 22:40 ~Mikołaj



    Polak~Polak

    Operacja polska NKWD – wymierzona w Polaków operacja wynikająca z Rozkazu Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRR. Według dokumentów NKWD zamordowano 100 tysięcy Polaków.
    ach~ach

    A jakieś źródłowe dokumenty, czy tak tylko wpadłeś?
    Mikołaj ~Mikołaj

    Rozkaz NKWD Nr 00485.

    Ale ja mówiłem - konkretnie, więc zacytuj go, najlepiej skan, bo ty to możesz sobie gadać i gadać.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2017 22:09 ~Braciszek Tuck

    kris~kris

    mało zatem wiesz, bardzo mało. przykro mi

    Kogo obchodzi, co ci przykro. Słuchaj dalej. Uważnie. Uczciwy człowiek zapracowuje na to, co jego. Ja pracowałem wiele lat na swój dom. Najpierw studia na Politechnice Warszawskiej, później dwukrotnie studia podyplomowe na tej uczelni, na różnych fakultetach. Praca po 12 - 14 godzin na dobę. Póki byłem młody. Dzisiaj też pracuję, ale już nie to tempo, nie trzeba, osiągnąłem swoje, bez pomocy „przodków”. Wychowałem dwójkę dzieci. Oboje ukończyli z sukcesami najlepsze uczelnie warszawskie, władają biegle trzema językami obcymi, mają także za sobą studia podyplomowe na renomowanych uczelniach i pracę w dobrych firmach. Mam teraz wnuki, udane jak trzeba. Niepotrzebne mi roszczenia o mienie moich przodków gdzieś tam w przeszłości. To wszystko już było. Moi rodzice mieli w przeszłości swoją własność w Warszawie, ale ja nie ośmieliłbym się wystąpić o jej zwrot widząc, jak Warszawa wyglądała tuż po wojnie. Są zdjęcia. Po prostu – uczciwość by mi na to nie pozwoliła. Dzisiaj od pięciu lat ja, urodzony i wychowany w Warszawie, na Mokotowie – mam swój dom, o którego budowie marzyłem za miastem, ale w Warszawie ceny działek przekraczały moje możliwości finansowe (500 m od granic Warszawy, żeby widzieć jej charakterystyczne budynki). Patrzę na nie codziennie.
    Nie mieszkam już tu, ale zostawiłem w nim swoje serce. I mieszkanie, które było moje, bo je kupiłem, kiedy wyprowadziłem się od rodziców. Kupiłem za własne, zapracowane ciężką pracą pieniądze. Nie za „roszczenia”. Gardzę tymi, którzy tyle lat po wojnie, nie mając żadnego udziału w naprawie infrastruktury kraju, dzisiaj domagają się zwrotu nieruchomości. Na które nie zapracowali, na których odbudowę nie przyłożyli ani godziny własnej pracy.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2017 22:05 ~Braciszek Tuck

    kris~kris

    mało zatem wiesz, bardzo mało. przykro mi ale nic na to nie pomogę,

    Jeszcze jedno, sierotko @kris.
    To "powstanie" potępił Generał Anders i nie tylko on. On proponował postawienie inicjatorów tego powstania przed sądem, za śmierć i poniewierkę Warszawiaków. Ale. W trakcie tego powstania cudownym trafem spłonęły akta hipoteczne zadłużonych po uszy nieruchomości warszawskich. Zadłużonych po uszy. Zatem tematu już nie ma, bo i dokumentów brak. Centrum Warszawy, a w tym nie tylko Śródmieście, ale i przyległe dzielnice, w wyniku kretyńskiego powstania z parabellum i scyzorykami na czołgi i haubice, zostały zburzone w 90 procentach. I tak dzisiaj "spadkobiercy" z Biłgoraja, albo i z Woli, dochodzą "swoich" praw, chociaż ani oni, ani ich przodkowie d... nie ruszyli, żeby odbudować to, co odbudowali za nich inni. Ci inni. Ci, którzy powrócili do swojego Miasta. Wówczas bezdomni w obliczu jego zniszczeń. Ale ogarnięci pasją powrotu do normalności.

    Nie wiedzieli, że po nich pojawią się hieny, które będą żerować na "gotowym". Ktoś inny odbuduje, a oni tylko się wprowadzą". To ludzie bez honoru, bez godności i bez uczciwości.

    Ja byłem jednym z tych „odbudowujących. Co prawda, urodziłem się za późno, aby stanąć w szeregu pionierów odbudowy z lat czterdziestych XX wieku. Tymi byli moi Rodzice. Jednak kiedy tylko dorosłem, w podstawówce i w liceum pracowałem przy dalszym odgruzowywaniu Warszawy. W tym czasie i później nikogo nie trzeba było namawiać do pracy. Każdy rozumiał, że chodzi o dobro wspólne.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2017 21:59 ~Braciszek Tuck

    kris~kris

    mało zatem wiesz, bardzo mało. przykro mi ale nic na to nie pomogę, tylko sam to możesz zmienić... i jak większość posługujesz się stereotypami.


    W trakcie sztucznie wywołanego powstania przez kanapowy "rząd" w Londynie, @kris, zginęło ponad 200 000 tysięcy cywilnych mieszkańców Warszawy, niczemu nie winnych. Nie będących zwolennikami tego debilnego powstania skierowanego przeciwko Armii Czerwonej, chociaż ci z Londynu znali dokładnie ustalenia z Jałty i wiedzieli, że takie powstanie to atak ratlerka na rotwailera. Plus 15 000 zabitych powstańców, którzy dali się podpuścić tym z Londynu, w tym czasie spokojnie popijających whisky szkocką (nie powiem, niezła jest) też zginęli inni. I wśród cywilów i wśród powstańców było, którzy warto, aby żyli. Ja naliczyłam ich łącznie około 215 000; wśród nich wielu intelektualistów, aktorek i aktorów, pisarzy, poetek i poetów, inżynierów, profesorów, a także zwykłych ludzi pracy, robotników. Do tego dodać należy tragedię ponad 600 000 mieszkańców Warszawy i okolic, wygnanych na poniewierkę do obozów koncentracyjnych, a po drodze tej poniewierki zaznających „życzliwości” okolicznych mieszkańców, okradających wygnańców z resztek kosztowności lub żądających stukrotnej % ceny za szklankę wody, czy żądających zamian za ćwiartkę chleba od nastoletniej dziewczyny jej butów, żeby późną jesienią szła boso dalej. Tak to jest we wspomnieniach wygnańców.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2017 21:00 kubat

    true~true

    Zostali zmuszeni do odbudowy, czas skończyć z kłamstwem i zdjęciamim szczęśliwych ludzi

    Zapewne byłeś przy tym dzieciaku.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2017 20:59 kubat

    Co by nie mówić, Stolicę odbudowali i tego nie mogą im wybaczyć ci co stali z boku,do lat osiemdziesiątych, czekali na Rydza Śmigłego na białym koniu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Straż założyła blokadę, ale handel z poloneza kwitnie

Straż założyła blokadę, ale handel z poloneza kwitnie

Nazwę dla takiego punktu sprzedaży detalicznej można by wybrać w konkursie. Możliwości jest wiele: PHU "Biały Polonez", Punkt Handlowy "Żółta... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »