Informacje

26.08.2017 09:10 zmarł w szpitalu

25-latek powiesił się
w radiowozie straży miejskiej

SERWISY:


Wolska prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny, którego strażnicy przewozili do izby wytrzeźwień. 25-latek powiesił się używając koszuli.

Do zdarzenia doszło w czwartek 17 sierpnia. Potwierdza je Monika Niżniak, rzeczniczka warszawskiej straży miejskiej.

- W trakcie przewozu osoby po spożyciu alkoholu do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych (czyli izby wytrzeźwień - red.) przewożony mężczyzna usiłował targnąć się na swoje życie - informuje. Podkreśla, że do czasu zakończenia wewnętrznego postępowania nie może przekazać więcej informacji. - Niezwłocznie zostały wszczęte przez straż miejską czynności wyjaśniające okoliczności tej sprawy. Straż miejska ostateczne stanowisko zajmie po zakończeniu wewnętrznych czynności wyjaśniających - dodaje rzeczniczka.

Jeszcze żył

Według wstępnych ustaleń prokuratury, przebieg wydarzeń był taki, jak opisujemy poniżej.

Krótko po południu straż miejska dostała wezwanie do mężczyzny, który pił alkohol na plaży przy moście Poniatowskiego. Interwencja zaczęła się o godz. 12.40. Strażnicy uznali, że mężczyzna jest w takim stanie, że trzeba go odwieźć do izby wytrzeźwień. Został umieszczony w radiowozie, tzw. przewozówce, z tyłu pojazdu, za zakratowanymi drzwiami.

Z dokumentacji wynika, że funkcjonariusze o 13.15 ruszyli z okolic praskiej plaży na Wolę, do izby wytrzeźwień. Na ulicę Kolską jechali około 20 minut. Przed siedziba izby jeden ze strażników wysiadł i ruszył w stronę tylnych drzwi furgonetki. Gdy je otworzył, zobaczył, że mężczyzna siedzi na ławce w nienaturalnej pozie. Szyję miał obwiązaną rękawem koszuli. Drugi rękaw przywiązany był do kraty. Jeszcze żył.

Zmarł po północy

- Strażnicy podjęli czynności reanimacyjne, po chwili dołączyli do nich lekarze z SODON, a niedługo potem także ratownicy pogotowia - mówi prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Mężczyzna został odwieziony do Szpitala Wolskiego. Do placówki został przyjęty o 14.15, tak przynajmniej wynika z dokumentacji. Dziesięć godzin później już nie żył. Lekarze stwierdzili zgon 15 minut po północy.

W sytuacjach, gdy śmierć pacjenta nastąpi przed upływem 24 godzin od przyjęcia do szpitala, personel jest zobowiązany powiadomić o tym prokuraturę. Tak też się stało tym razem.

Równolegle prokuratura dostała informację o zdarzeniu od policji, która została zawiadomiona o próbie samobójczej jeszcze w momencie, w którym trwała reanimacja mężczyzny.

Robocza kwalifikacja

- Śledztwo zostało wszczęte w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci - mówi prok. Łukasz Łapczyński. Zastrzega jednak, że to robocza kwalifikacja, jakiej używa się w podobnych sytuacjach i że na każdym etapie śledztwa może się ona zmienić.

- Funkcjonariusze straży miejskiej zostali już przesłuchani, została zlecona sekcja zwłok, a także badania toksykologiczne zmarłego mężczyzny, by sprawdzić czy był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Została też zabezpieczona dokumentacja służbowa i medyczna - dodaje Łapczyński.

I podkreśla, że na razie śledczy skupiają się na wyjaśnieniu okoliczności śmierci mężczyzny.

- Jesteśmy na etapie gromadzenia materiału dowodowego. Ten materiał jest również analizowany pod kątem ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy. Jeśli pojawią się dowody, które to uprawdopodobnią, taki wątek zostanie wyłączony do odrębnego postępowania. Ale decyzje w tej sprawie zapadną na późniejszym etapie śledztwa - mówi prokurator.

Według naszych informacji 25-letni mężczyzna był wcześniej poszukiwany przez policję z Krasnegostawu na Lubelszczyźnie. Jego rodzina zgłosiła zaginięcie po tym, jak wyszedł z domu po kłótni.

Radiowóz bez kamery

Od trzech lat rośnie liczba osób, które straż miejska odwozi do izby wytrzeźwień. W 2014 roku było ich niespełna 19 tys., w 2015 roku ponad 20 tys., a w ubiegłym roku dokładnie 23 942 osoby (z czego 89 procent to mężczyźni).

Pięć lat temu, tuż przed Euro 2012, strażnicy dostali nowe radiowozy do przewozu osób nietrzeźwych. Są one wyposażone w kamerę i monitor, który znajduje się w kabinie strażników i pozwala na obserwowanie zachowania przewożonej osoby.

Ale 17 sierpnia strażnicy przewozili 25-latka radiowozem starego typu, który nie miał kamery.

W czwartek informowaliśmy o akcji strażników przy stacji metra Wilanowska:

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • piotron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 22:15 ~piotron

    ewa~ewa

    To jest właśnie ta dobra zmiana - tylko wtedy mogły się zdarzać takie wypadki.
    Szkoda nawet takiego człowieka, gdyż alkoholizm jest straszną chorobą.

    Znam straszniejsze ..... Gdyby to była taka ciężka choroba to po zamknięciu , ludzie wskutek abstynencji umieraliby na nią ..... A tu wtedy cud ... następuje cudowne ozdrowienie i przez cały okres pobytu w izolacji jakoś nie daje o sobie znać. Dopiero po wyjściu pijaka na wolność znowu to ,,nieszczęśliwe schorzenie'' go dopada.

  • ali

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 14:54 ~ali

    nie ma zakazu jeszcze samobójstw , można to zrobić na legalu i gdzie się chce ! wolność jest w naszych koszulach , paskach od spodni , sznurówkach

  • xmen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 14:22 ~xmen

    Czy można się komuś zabronić wychuśtać ??????

  • tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 13:42 ~tomek

    Paweł~Paweł

    samochód nie starego typu,a najnowszy Ford Custom w którym kamery nie ma ,bo i po co fachowcy,którzy robią specyfikacja na pojazdy przy przetargach znają się duuużo lepiej cywile,którzy nigdy nie byli nawet minuty w tzw.rejonie.
    Przedział przewozowy można wykonać tak aby osoba przewożona nie miała możliwości wiązania,przeplatania itd tylko trzeba chcieć


    czyli niedopełnienie obowiązków przez pracodawcę do sprawdzenia czy pojazd został odpowiednio przystosowany do przewożenia osób nietrzeźwych i tak jak piszesz przetargi robione zza biurka,zero pojęcia o pracy i mamy tego skutki

  • Doreen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 12:09 ~Doreen

    "W trakcie przewozu osoby po spożyciu alkoholu do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych (czyli izby wytrzeźwień - red.)". Dziękuję, sama bym na to nie wpadła ;)

  • dori

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 12:06 ~dori

    to był wspaniały chłopak lubili go wszyscy to nie był człowiek który miał wrogów zawsze myślał o innych i pomagał wszystkim miał chwile załamania jak my wszyscy jak można nie dopilnować i nie widzieć ze ściąga koszule ze próbuje zrobić coś złego najgorsze jest to ze nie ważne kto zawinił on już nie wróci i jak żyć dalej bez tak wspaniałej osoby jakim był

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 10:07 kubat

    Samobójstwo nie jest nawet wykroczeniem.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 10:05 kubat

    wawa~wawa

    Stara policyjna zasada, wbijana do głów na zajęciach, do obrzydzenia czasem (ale, jak widać jeszcze za mało): jeśli kogoś zatrzymałeś, pozbawiłeś wolności w majestacie prawa, to odpowiadasz za niego, jak za niemowlę. Nie zadziałało, chyba nie znali... Ręce opadają, żal człowieka.

    Czyli każdego wiezionego do "żłobka" powinni rozbierać do naga ??

  • szaszapek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2017 07:07 szaszapek

    Dziwne, nikt normalny raczej się nie wiesza z tego powodu, że jedzie do "żłobka".

  • dzieckoneo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2017 22:22 ~dzieckoneo

    xxlatek~xxlatek

    Zwolniono doświadczonych policjantów, a zatrudniono nowych, bez doświadczenia ludzi, którzy nie mają pojęcia, a nawet wyobraźni o swojej pracy, a działaniach w różnych sytuacjach i zwyczajnie sobie nie radzą w pracy.

    Policjantów? najpierw dziecko NEO niech czytać ze zrozumieniem się nauczy a potem wypowiada.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Nietypowy objazd zalanej trasy. Ze skuterem pchał się do windy

Nietypowy objazd zalanej trasy. Ze skuterem pchał się do windy

We wtorkowy poranek nasz reporter pojechał sprawdzić, czy drogowcy uporali się z wodą, która dzień wcześniej zalała węzeł Marynarska. Był tam świadkiem... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »